0

Fotoradarowa rewolucja

kontrola predkosci

Za wykroczenia zarejestrowane przez fotoradary nie będą groziły punkty karne, ale za to kary będą wyższe. Będzie je też płacił właściciel pojazdu, nawet jeśli nie siedział za jego kierownicą. Będzie to bowiem kara administracyjna, a nie mandat. Takie zmiany szykuje Sejm.

Przygotowany przez posłów projekt zmian w systemie kar za przekroczenie prędkości, zarejestrowane przez fotoradary, to prawdziwa rewolucja. Zakłada przede wszystkim likwidację mandatów za wykroczenia zarejestrowane przez fotoradary, które zostaną zastąpione przez kary administracyjne. Takie posunięcie ma poprawić ściągalność kar, która w tej chwili jest na niskim poziomie. (wynosi bowiem ok. 30-35%)

W przypadku aut wziętych w leasing lub wynajętych karę płacił będzie aktualny użytkownik pojazdu. Korzyść dla posiadaczy samochodów będzie taka, że do nowych kar nie są przyporządkowane punkty karne. Kierowca dostanie je wyłącznie od policjantów, którzy mają z kolei przejąć nieoznakowane samochody GITD z wideorejestratorami. Batem na piratów drogowych łamiących przepisy regularnie mają być podwyższone kary za czwarte i kolejne wykroczenie w roku. Wówczas stawka wzrośnie o połowę i wyniesie ok. 1000-1100 zł. Wszystkie pieniądze z mandatów zasilą Krajowy Fundusz Drogowy.

Propozycja zespołu posłów była już konsultowana z Ministerstwami Spraw Wewnętrznych oraz Infrastruktury i Rozwoju. Oba ją zaakceptowały.


 

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Dowiedz się więcej